Danway's Books

"...Boże użycz mi pogody ducha abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić; odwagi abym zmieniał to, co mogę zmienić i szczęścia, aby mi się jedno z drugim nie popieprzyło..." [Miasteczko Salem]

 

Miłośnik książek mieszkający w Tarnowie, pochodzący z Żarnowca, niegdyś studiujący w Krośnie...

 

Uwielbiam S-F, Fantastykę, Horrory, Sensacje, Thrillery...

 

Ulubieni autorzy to S. King, F.Herbert, T. Harris, M. Ciszewski, J.Komuda, D.Morrell, M.Puzo, G.Orwell, J.R.R. Tolkien...

Czarna Księga Szpiegów - Richard C.S. Trahair

            Czasami przeceny i promocję pozwalają kupić książki, po które w normalnych warunkach pewnie bym nie sięgnął. I w taki właśnie sposób w moje ręce trafiła „Czarna księga szpiegów”, autorstwa Richarda C.S. Trahaira, wydana nakładem Wydawnictwa Sensacje XX wieku (Wołoszański).

            Publikacja ta nie jest to typowa książka, jakie zwykle czytam, ale bardziej encyklopedią, w której zawarto bardzo dużo haseł (blisko 300) dotyczących szpiegostwa w czasach zimnej wojny oraz przed i w trakcie Drugiej Wojny Światowej.

            Dzięki tej książce udało mi się poznać znaczenie wielu haseł i pojęć, które przewijały się w filmach czy dokumentach. Dowiedziałem się, czym było GRU, STASI itp. Jako osoba urodzona w 1982 (czyli w ostatnich latach zimnej wojny) te hasła gdzieś się przewijały dookoła, ale ich znaczenia były dla mnie nie do końca jasne.

            Czarna księga szpiegów jest obszerną pozycją, liczącą ponad 650 stron. Całość podzielona jest na kilka części. Jedna z nich to spis szpiegów oraz ich akcji od A do Z, druga to kalendarium szpiegostwa z okresu, o którym pisałem powyżej oraz słownik najważniejszych pojęć.

            Encyklopedię tę przeczytałem w trakcie jedenastu dni, w czasie dziewięciu posiedzeń, co daje średnią 73 stron na posiedzenie oraz 60 stron na dzień. Są to naprawdę niezłe wyniki (5 wynik wśród posiedzeń oraz 10 wynik wśród dni (od początku istnienia projektu Czytam na tronie)). Teraz książka pójdzie w ręce człowieka, którego pewnie bardziej zachwyci.

 

Ocena: bez oceny

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Metamorfeusz, czyli magiczny kasztan - Krystyna Jakóbczyk

            Już nie pamiętam, jakim sposobem w naszym domu znalazła się książka pt. „Metamorfeusz, czyli magiczny kasztan”, autorstwa pani Krystyny Jakóbczyk, wydana nakładem wydawnictwa Zysk i spółka, uzupełniona ilustracjami pani Krystyny Łuczak.

            Opis, tej wydanej w 2006 książki, wydał nam się ciekawy, kiedy sprowadzaliśmy ją do domu, ale jak ją zacząłem czytać doszedłem do wniosku, że jest to książka typowo młodzieżowa. Jako, że literaturę młodzieżową czytałem ponad 20 lat temu, to nie mogłem się odnaleźć w trakcie czytania Metamorfeusza.

            Książka opowiada o 12-letniej Barbarze Korczyńskiej, która nie akceptuje sama siebie. Wówczas znajduje tytułowy magiczny kasztan, dzięki któremu zmienia całkowicie swój wygląd. Oczywiście chce ona wyglądać jak najbardziej lubiana dziewczyna w klasie. Z możliwości kasztanu korzystają także rodzice Basi, zmieniając siebie. Wszyscy początkowo są szczęśliwi z dokonanych zmian, jednak na każdym kroku sytuacja zaczyna się komplikować.

            Na czym polegają te komplikacje i jak ostatecznie zakończą się przygody rodziny Korczyńskich dowiecie się z lektury tej książki. Ma ona pewne przesłanie, ale dla mnie dorosłego czytelnika była ona nieco naiwna. Można wyczuć, że książka jest kierowana do ludzi bardzo młodych. Jednak, jeśli macie ochotę sprawdźcie sami czy Wam przypadnie do gustu.

            „Metamorfeusz…” ma blisko 240 stron, które przeczytałem w ciągu czterech dni i czterech posiedzeń, co daje po 60 stron na dzień oraz na posiedzenie. W porównaniu z innymi książkami jest to wynik raczej średni w porównaniu z innymi książkami czytanymi na tronie.

 

Ocena: 3/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Gra w oczko - Grzegorz Kalinowski

            Grzegorz Kalinowski, rocznik 1966, były dziennikarz radiowy i telewizyjny, wprowadza nas w świat radia, telewizji oraz sportu, a szczególnie piłki nożnej, nie tylko ekstraklasowej, ale także tej z niższych lig. Właśnie z niższych lig do Ekstraklasy, a potem dalej w świat, przechodzi Dawid Błochowiak zwany przez niektórych „Oczko”, ze względu na to, że grał z numerem 21.

            Młody, 21-letni zawodnik, trafia także do Reprezentacji kraju, której obwołany został nadzieją. Niestety piłkarz zostaje zabity i rozpoczyna się śledztwo, w którym Artur Konieczny wraz z podwładnym Sławomirem Wiśniewskim próbują odnaleźć sprawcę. Całość gmatwa się, gdy osobą, która znalazła denata jest gwiazda telewizyjna Joanna Becker. Kobieta uruchamia całą telewizyjną machinę, po drodze wprowadzając do gry swojego przyjaciela, także byłego dziennikarza sportowego Michała Misiewicza.

            I tak powoli nakręca się spirala akcji, która niestety czasami za bardzo zwalnia i możemy np. przeczytać o meczu Legia Warszawa Wisła Kraków przy Łazienkowskiej 3. Mimo tych wstawek książkę czyta się bardzo dobrze i ciągle ma się ochotę na więcej. Chcesz poznać kolejne ruchy poszczególnych graczy, nie tylko tych głównych, ale tych pobocznych, a wśród nich są prezesi, trenerzy, ochroniarze, drobni przestępcy, gangsterzy oraz politycy.

            Grzegorz Kalinowski bardzo dobrze to wszystko złączył i stworzył świetny współczesny kryminał. Jak wiadomo autor jest znany z kryminałów dziejących się w międzywojennej Warszawie. Także w „Grze w oczko” pisarz prowadzi czytelnika ulicami oraz dzielnicami Warszawy oraz zabiera nas na znane wszystkim stadiony takie, jak Narodowy oraz wspomniany stadion Legii Warszawa.

            Oprócz pokazania współczesnej Warszawy pisarz poszedł o krok dalej tworząc w książce fikcyjną miejscowość Czarnocin, gdzie rezyduje prezes klubu, który wypromował Błochowiaka w wielki świat.

            Książkę jak już wspomniałem czyta się nieźle. 442 stron przeczytałem w ciągu sześciu dni oraz w ciągu sześciu posiedzeń, co daje 74 dziennie oraz na posiedzenie. To z kolei daje najlepszą średnią dzienną w tym roku oraz na czwartym miejscu wśród średnich posiedzeń. Innymi słowy gorąco polecam książkę „Gra w oczko”.

 

Ocena: 8/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Sami swoi. Na planie i za kulisami komedii wszech czasów - Dariusz Koźlenko

            Czasami dziwnie układa się przygoda z książką. Dokładnie miesiąc temu (01.01.2019) rozpocząłem książkę „Sami swoi. Za kulisami komedii wszech czasów” autorstwa Dariusza Koźlenki. Tydzień temu na Polsacie leciał film „Sami swoi” (w wersji koloryzowanej), o którym mówi właśnie ta książka. Natomiast godzinę temu zakończyła się druga część trylogii pod tytułem „Nie ma mocnych”. Do tego moja żona dzisiaj zaczęła czytać tę książkę.

            Pan Dariusz Koźlenko zanurzył się w opowieść reżysera Sylwestra Chęcińskiego, a także scenarzysty Andrzeja Mularczyka oraz operatora Andrzeja Ramlau. Ci panowie przekazują nam fakty oraz ciekawostki z planu filmowego, o których naprawdę trudno się było dowiedzieć z oglądania samego filmu. O tym, że kolejność scen nie jest taka sama jak w trakcie kręcenia produkcji np. pierwsza nakręcona scena jest dopiero w 23 minucie filmu.

            Można także wiele dowiedzieć się o odtwórcach głównych ról, w jaki sposób się dostali do filmu oraz jakie były relacje pomiędzy poszczególnymi aktorami, w tym najważniejszych Wacławem Kowalskim oraz Władysławem Hańczą.

            Ta książka jest prawdziwą kopalnią wiedzy o filmie „Sami swoi”, a także o pozostałych częściach trylogii. Jeśli uwielbiacie film lub uwielbiacie ciekawostki o filmach to ta pozycja będzie dla Was idealna i z całego serca Wam ją polecam.

 

Ocena: 9/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Siedem w jednym

Opowieści z Narnii - C.S. Lewis

            W 2012 roku moja żona czytała książkę „Lew, czarownica i stara szafa”, wcześniej obejrzeliśmy filmową wersję tej książki. Później obejrzeliśmy dwie kolejne części „Książe Kaspian” oraz „Podróż Wędrowca do świtu”, które premiery miały w 2008 i 2010 roku. W tymże roku na rynek wyszły „Opowieści z Narnii” w jednym tomie, z okładką filmową „Podróży…”.

 

            Wyżej wymienioną książkę kupiliśmy sobie w październiku 2016 roku podczas Śląskich Targów Książki w Katowicach. Po 807 dniach, gdy książka leżała na naszej półce i czekała aż zostanie przeczytana i się doczekała.

 

            „Opowieści z Narnii” to, oprócz wymienionych wcześniej, jeszcze „Srebrne krzesło”, „Siostrzeniec Czarodzieja”, „Koń i jego chłopiec” oraz „Ostatnia bitwa”. W takiej kolejności te książki zostały napisane przez Clive’a Staplesa Lewisa. Jednak chronologia akcji jest zupełnie inna. I tutaj kolejność jest następująca: „Siostrzeniec Czarodzieja”, „Lew, czarownica i stara szafa”, „Koń i jego chłopiec”, „Książe Kaspian”, „Podróż Wędrowca do świtu”, „Srebrne krzesło”, „Ostatnia bitwa”.

 

            „Opowieści z Narnii” to książka przeznaczona szczególnie dla dzieci i młodzieży, ja jednak mając 36 lat, także odnalazłem się podczas przygód kolejnych dzieci, które dzięki magii trafiły do tego świata. Pierwsze 3 książki częściowo znałem, dzięki ekranizacjom (mogę powiedzieć, że ekranizacje były bardzo dobre). Dopiero od „Srebrnego krzesła” mogłem zagłębić się w nieznane mi historie.

 

            Te w miarę krótkie historie (każda ma średnio po 120 stron) potrafią wciągnąć. Cała książka ma 860 stron, które przeczytałem w czasie 13 dni, w trakcie 12 posiedzeń, co daje średnio 66 stron na dzień oraz 72 strony na posiedzenie, czyli jak widzicie przeczytałem je całkiem szybko. Oczywiście mogę ją śmiało polecić wszystkim, niezależnie od wieku.

 

Ocena: 9/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Dziewczynka w czerwonym płaszczyku - Roma Ligocka

            Projekt „Czytam na tronie” ma już ponad trzy miesiące (wystartował 17.10.2018), ale żadna dotychczasowa książka nie zajęła mi tak dużo czasu jak „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” Romy Ligockiej. Książkę, która ma 460 stron czytałem szesnaście dni, w czasie dziewięciu posiedzeń. Jak widzicie lektura tej książki zajęła mi sporo czasu. Jednak nie mogę powiedzieć, że ta książka jest zła. Jest naprawdę dobra, mimo że nie mogłem się w nią wciągnąć.

 

            Roma Ligocka jest autorką kilkunastu książek, w tym autobiograficznych: „Dobre dziecko”, „Tylko ja sama”, „Drogo Romo” oraz „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku”. Książka opowiada o losach pani Romy w trakcie pobytu w krakowskim getcie oraz o tym, co autorka przeżywała po ucieczce z niego, w czasie, gdy ukrywała się u jednej z krakowskich rodzin.

 

            Oprócz historii pani Romy w czasie wojny, możemy także dowiedzieć się jak potoczyły się losy autorki po wojnie: w szkole podstawowej oraz średniej. Poznajemy także jej dalszą rodzinę m.in. pana Romana Polańskiego (jej kuzyna), która od zawsze mówił o filmach.

 

            Tytuł książki zrodził się w głowie autorki po tym jak obejrzała film „Lista Schindlera” Stevena Spielberga, w którym to filmie pani Roma rozpoznała siebie właśnie jako dziewczynkę w czerwonym płaszczyku.

 

            Bardzo chciałbym, aby każdy z Was poznał tę historię. Może wciągnie Was bardziej niż mnie i nie będziecie jej czytali przez szesnaście dni. Ja na pewno wrócę jeszcze do twórczości Romy Ligockiej, bo w swej biblioteczce mam pozostałe autobiograficzne książki, o których pisałem powyżej.

 

Ocena: 7/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Opowiedzą Wam o zbrodni...

Opowiem Ci o zbrodni - Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Katarzyna Puzyńska, Michał Fajbusiewicz, Michał Kuźmiński, Katarzyna Bonda, Marta Guzowska, Małgorzata Kuźmińska

            Kompania Mediowa dokonała rzeczy niebywałej, zebrała w tym samym miejscu jednych z najpoczytniejszych twórców kryminałów w Polsce. W tej antologii udział wzięli Katarzyna Bonda (autorka m.in. Czerwonego Pająka, Pochłaniacza), Igor Brejdygant (autor książek Rysa oraz Szadź), Wojciech Chmielarz (autor m.in. Żmijowiska, Farma lalek), Marta Guzowska (autorka kryminałów Chciwość oraz Głowa Niobe), Małgorzata oraz Michał Kuźmińscy (autorzy etno-kryminałów: Pionek, Śleboda, Kamień), Katarzyna Puzyńska (autorka m.in. serii kryminałów o policjantach z Lipowa), Michał Fajbusiewicz (twórca programu 997).

 

            Wyżej wymieniona ósemka (pan Michał napisał wstęp do książki) analizowała głośne sprawy ostatnich kilkunastu lat i próbowała odpowiedzieć na pytanie, co skłoniło dane osoby do popełnienia zbrodni. Odpowiedź na to pytanie opierają na faktach, zawartych w policyjnych i sądowych aktach. Tutaj nie ma pisarskiej fikcji, kluczenia i wymyślania wątków, jak w powieści. Tutaj jest opowiedziana historia morderstwa oraz etapy pracy policjantów, prokuratorów, sędziów itd. Widać, że autorzy wypłynęli na nieznane im wody.

 

            Katarzyna Bonda w swoim opowiadaniu Łaska, którego akcja dzieje się w Warszawie, opowiada historię Moniki Sz. oraz zabójstwa maturzysty Tomka, którego przed śmiercią bito i torturowano. Historia ta pokazuje, jak czasami pechowo można znaleźć się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie.

 

            Igor Brejdygant zobrazował historię młodego mężczyzny, który zafascynowany był wielokrotnym mordercą Tedem Bundym. Traktował go jako idola i sam chciał przeżyć, jakie uczucie towarzyszy zabiciu innego człowieka. Od dawna ma plan, jak zabić i nie dać się złapać. Historia miała miejsce w miejscowości Ząb oraz w przyległych miejscowościach.

 

            Wojciech Chmielarz opowiada historię, która miała miejsce w Bielsku-Białej. Kobieta, która zabiła męża w celu przejęcia jego majątku. W momencie zatrzymania będąca w następnym związku i mająca w głowie kolejną zbrodnie.

 

            Marta Guzowska mówi o historii młodej dziewczyny i mężczyzny kilkanaście lat starszego od niej. Pani Marta opowiada historię w znany sobie sposób od strony archeologicznej, co dodaje historii dodatkowego smaczku.

 

            Państwo Kuźmińscy przedstawiają szokującą zbrodnie, do jakiej doszło w małej miejscowości Zrębina koło Połańca (wówczas województwo tarnobrzeskie, obecnie województwo świętokrzyskie).

 

            Katarzyna Puzyńska wybrała bydgoską sprawę morderstwa młodej kobiety, do którego doszło w mieszkaniu denatki na 10 piętrze.

 

            Autorzy, aby zapewnić pełny obraz wszystkich zabójstw posłużyli się także wiedzą specjalistów z dziedzin okołokryminalnych. Dzięki tym ludziom przedstawione historie są jeszcze lepsze i głębsze.

 

            Książkę tę czytało mi się bardzo dobrze. 280 stron przeczytałem w ciągu sześciu dni oraz pięciu posiedzeń, co daje 47 stron na dzień oraz 56 stron na posiedzenie, co z kolei daje piąty wynik w 2018 roku w ramach projektu Czytam na tronie. Mam swój ranking przedstawionych historii. Ten jednak pozostanie moją słodką tajemnicą.

 

            Opowiem Ci o zbrodni jest nie tylko antologią, ale także programem telewizyjnym pokazywanym na kanale Crime+Investigation Polsat. Obydwie te pozycje mogę Wam polecić. Na pewno się nie zawiedziecie.

 

Ocena: 8/10

 

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Marsjanie atakują...

Wojna światów - H.G. Wells

    W roku 1898 Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie odkryli dwa pierwiastki: polon i rad. W tym samym roku Herbert George Wells opublikował swoją powieść „Wojna światów”, która przez wielu uznawana jest za jedną z najważniejszych w historii światowej literatury fantastycznej.
    Wells w swojej książce wyprzedził o kilkadziesiąt lat swój czas. W „Wojnie światów” mamy do czynienia z najazdem Marsjan na Ziemię, a dokładnie na południową Anglię. Pierwszy obiekt spadł w okolicach Woking, skąd rusza atak na Ziemian, którzy są początkowo pokojowo nastawieni do przybyszów. Ci jednak nie mają w ogóle pokojowych zamiarów. Za pomocą snopa gorąca zabijają ziemską delegację i wywołują pierwsze niepokoje wśród Anglików. Odizolowani Marsjanie wprowadzają swój plan w życie. Po kilku dniach w bój wyruszają trójnożne machiny bojowe, które nie tylko używają wcześniej wspomnianej broni, ale także trującego gazu.
    Z nieba spadają kolejne obiekty, a ludzkość postanawia się bronić przy pomocy artylerii i piechoty. Ziemianie odnoszą tylko pojedyncze sukcesy, jednak z potęgą Marsjan mają niewielkie szanse. Eksterminacja ludzi oraz ich siedlisk wydaje się być nieunikniona. Lęk przed chodzącymi maszynami budzi najgorsze demony. Na każdym kroku widać nieuchronną apokalipsę.
    Wszystkiego tego dowiadujemy się z relacji pisarza-filozofa mieszkającego właśnie w Woking. To właśnie on przyjmuje rolę narratora lub bardziej tu pasującą - korespondenta wojennego. Na chwilę rolę tę przejmuję brat wspomnianego pisarza i opowiada o ataku na Londyn i o tym, co działo się w trakcie ucieczki Londyńczyków na północ.
    Książka ta miała niebywały wpływ na kinematografię, gdyż została trzykrotnie sfilmowana. Pierwszy raz w 1953 roku w reżyserii Byrona Haskina. Kolejne dwie adaptacje miały miejsce w 2005 roku. Pierwsza z nich w reżyserii Stevena Spielberga z udziałem Toma Cruise’a, natomiast druga w reżyserii Davida Michaela Latta z udziałem Thomasa Howella.
    Wydanie które czytałem miało zaledwie 142 strony, które przeczytałem w ciągu trzech posiedzeń oraz w czasie sześciu dni. Dało to średnio 47 stron na posiedzenie oraz 24 strony na dzień. Liczby te świadczą, że były to jedne z najsłabszych w 2018 roku w ramach projektu „Czytam na tronie”. Jednak nie oddają one wspaniałości tejże powieści, którą polecam wszystkim miłośnikom science-fiction.

Ocena: 8/10

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Uznałem się...

Uznany za fundamentalistę - Mohsin Hamid

W pakistańskim mieście Lahore, stolicy prowincji Pendżab, dzieje się akcja książki autorstwa Moshina Hamida. "Uznany za fundamentalistę" znalazła się w finale nagrody Brookera za rok 2007.

W owym mieście, w kawiarni, spotykamy głównego bohatera Changeza, który opowiada przypadkowo spotkanemu Amerykaninowi swoją historię: o ukończeniu Princeton z wyróżnieniem, o znalezieniu świetnie płatnej pracy, o tym jak zakochał się w Erice oraz o zmianach w jego życiu po 11 września 2001 roku.

Jak te zmiany wyglądały dowiecie się z lektury "Uznanego za fundamentalistę".

Mnie książka niestety nie przypadła do gustu. Spodziewałem się po niej czegoś zupełnie innego, czyli wyrzucenia z amerykańskiej społeczności, czy jeszcze coś o wiele gorszego.

Zaletą tej książki jest jej długość. Tę zaledwie 190-stronną książkę przeczytałem w ciągu 4 dni oraz 4 posiedzeń, co dało średnio po 48 stron. Liczby te dają drugą najszybciej przeczytaną książkę w 2018 w ramach projektu Czytam na tronie. 48 stron na posiedzenie oraz dzień daje odpowiednie 6-ty i 3-ci wynik wśród przeczytanych książek ostatnich tygodni.

"Uznany za fundamentalistę" nie należy do moich ulubionych książek. Jeśli chcecie ją przeczytać to zapraszam do wymiany, bo właśnie tam ta książka trafia na moich półkach.

 

Ocena: 7/10

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Książka roku 2018

Kastor - Wojtek Miłoszewski
W tym roku przeczytałem już 23 książki (8 w ramach projektu Czytam na tronie). Pewnie przed końcem roku przeczytam jeszcze jedną lub dwie. Jednak już teraz mogę śmiało powiedzieć, że mam swoją książkę roku 2018. A jest nią powieść kryminalna pt. Kastor autorstwa Wojtka Miłoszewskiego, znanego z książek "Inwazja" oraz "Farba".
 
Wojtek Miłoszewski w swojej powieści wraca do wczesnych lat 90. Wówczas w krakowskiej policji pracuje Kastor Grudziński. Jest to nowy typ bohatera kryminałów, mianowicie jest to niepijący komisarz nowo powstałej policji. Z innych innowacji bohatera jest ta, że policjant poprzez agencję matrymonialną szuka kobiety, z którą mógłby dzielić resztę życia. Dodatkowo cierpi na bezsenność.
 
Głównym motywem powieści jest śledztwo w sprawie zniknięcia jednego z krakowskich biznesmenów. Kastor początkowo uważa, że zgłoszenie zaginięcia jest przedwczesne, jednak w Krakowie giną kolejni ludzie, a sprawa coraz bardziej się komplikuje. Kastor ma plan na rozwiązanie sprawy, ale nie jest on ani łatwy i wymyka się standardowym procedurom i znanym nam z innych kryminałów. O planie Kastora dowiecie się z książki Wojtka Miłoszewskiego. W czasie lektury poznacie także wcześniejsze losy Kastora oraz jak zakończyła się wizyta w agencji matrymonialnej.
 
Książka wciągnęła mnie jak żadna inna w ostatnich kilku latach. Pokonała także świetny Paragraf148, która również bardzo mnie wciągnęła. Już dawno nie udało mi się przeczytać książki w ciągu trzech dni i w ciągu trzech posiedzeń. Na każdy z dni i każde z posiedzeń wyszło 116 stron. Przypominam, że "Kastor" ma 348 stron i ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Polecam ją z całego serca. Mam nadzieję, że przepadniecie w niej jak ja.
 
Ocena: 10/10
 
https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Ciemne strony wronieckiego więzienia

Skazaniec t.2 Z bestia w sercu - Spadlo Krzysztof

"Z bestią w sercu" to podtytuł drugiego tomu serii Skazaniec, autorstwa Krzysztofa Spadło. Autor ponownie przenosi nas ponownie do Centralnego Więzienia we Wronkach, w koniec lat dwudziestych i początek trzydziestych ubiegłego stulecia. Akcja drugiego tomu zaczyna się dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończył się pierwszy tom. Stefan Żabikowski, pseudonim Ropuch (narrator opowieści o wronieckim więzieniu), podejmuje różne decyzje, które może bardzo może utrudnić jego pobyt w więzieniu. Wikła się w dziwne układy, który na pierwszy rzut oka przynoszą korzyści, jednak nie są one pozbawione ryzyka i kosztów. W więzieniu pojawiają się nowe osoby, a stare odchodzą i znikają z historii. W tym tomie dzieje się niezwykle dużo, co sprawia, że historię czyta się naprawdę dobrze. Mi przeczytanie drugiego tomu powieści Skazaniec 2 zajęło 9 dni (co daje 46 stron na dzień). Ponadto książkę przeczytałem w czasie 7 posiedzeń (co daje 59 strona na posiedzenie). Jest to wynik bardzo dobry, ale wiem, że stać mnie na lepszy wynik. Książkę oczywiście polecam, a ja sam za niedługo wrócę do bohaterów Skazańca. Ocena: 9/10. https://www.facebook.com/czytamnatronie

Filmowa droga Jessego Gilmoura.

Klub filmowy - David Gilmour

David Gilmour, autor piętnastu książek, z których tylko jedna została przetłumaczona na język polski a jest nią przedstawiony Klub Filmowy (The Film Club). Książka ukazała się w serii "Bliżej siebie" wydawnictwa Dobra Literatura. Gilmour jest także laureatem Nagrody Generalnego Gubernatora w kategorii anglojęzyczna fikcja za rok 2005.

Ponadto Gilmour jest dziennikarzem, krytykiem literackim oraz gospodarzem show: "Gilmour on the Arts", nadawanym w CBC, mający obecnie 68 lat (urodzony 22 grudnia 1949 roku).

W książce "Klub filmowy" Gilmour przedstawia swoją historię oraz swojego syna Jessego, który w wieku 16 lat, chce porzucić szkołę. Ojciec daje mu szansę na dokonanie tego, jednak pod pewnymi warunkami: "0 narkotyków, 3 filmy tygodniowo". Filmy były wybierane przez Davida i mamy tu ogromny przekrój światowej filmografii. David nie wybiera tylko hitów, ale także kiczowate filmy czy też bardzo niszowe.

Klub filmowy jest pretekstem do dyskusji o życiu, o marzeniach, o kobietach i wielu, wielu innych. Po pewnym czasie dorosły już Jesse zaczyna iść własną drogą i podejmuje decyzje, które zaskoczą także Davida. Jaka ona jest dowiecie się po lekturze "Klubu filmowego".

Dla mnie książka była w zasadzie ciekawa. Najbardziej podobały mi się dyskusje o filmach. Dzięki tej książce można usłyszeć o wielu filmach, o których często się nie mówi na forum publicznym. Książka chwilami jest irytująca, tak samo jak irytujący chwilami są David I Jesse.

Książkę czytałem przez 10 dni, w ciągu 5 posiedzeń, co daje 44 strony na posiedzenie oraz 22 strony na dzień. Nie jest to najlepszy wynik, ale także nie najgorszym.

Ocena: 7/10

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Zdążyć przed wyrokiem

Paragraf 148 - Jacek Ostrowski

Witam. Chciałbym Wam opowiedzieć o ostatnio przeczytanej przeze mnie książce, a mianowicie o książce Paragraf 148 autorstwa Jacka Ostrowskiego (Jacek Ostrowski), wydanej nakładem Wydawnictwa Skarpa Warszawska.

Jest to jedna z najlepszych książek, jakie czytałem w ostatnich miesiącach, a nawet latach. Tytuł ten rozpoczyna serię: "Seria z papugą", w której tytułową papugą jest Zuzanna Lewandowska, córka poważanego w Płocku mecenasa Lewandowskiego. Jednak kobieta wciąż pozostaje w cieniu swojego ojca. Aby z niego wyjść kobieta przyjmuje sprawy obrony Marty Kownackiej, która oskarżona jest o zabójstwo męża i jego kochanki i grozi jej kara śmierci (z tytułowego Paragrafu 148).

Lewandowska prowadzi prywatne śledztwo, w którym pomaga jej znajomy i jednocześnie prokurator Leszek Jarzębowski. Para podąża ulicami Płocka, w celu znalezienia prawdziwego mordercy. Płock został ukazany bardzo klimatycznie, wręcz mrocznie (jak napisał w blurbie Wojciech Chmielarz: brudny, straszny, ponury). Jednak tak pokazany Płock świetnie wpisuje się w narrację powieści.

"Paragraf 148" jest książką niezwykle wciągająca. Została przeczytana w ciągu pięciu posiedzeń, co daje średnią 66,4 strony na jedną część. Już dawno tak szybko nie przeczytałem żadnej książki i dlatego bardzo, ale to bardzo chciałbym Wam ją polecić. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić.

Moja ocena: 10/10...

https://www.facebook.com/czytamnatronie

W poszukiwaniu

Bomba w windzie - Łukasz Gołębiewski
  Powieść "Bomba w windzie" jest moim drugim spotkaniem z autorem Łukaszem Gołębiewskim, który w swoim dorobku ma kilkanaście pozycji w większości powieści, ale także opowiadań czy zbiorów wierszy. Ponadto autor jest także znany z pracy dziennikarskiej oraz wydawniczej m.in. z "Rzeczpospolitej" oraz "Magazynu Literackiego Książki".
 
  Pierwszym spotkaniem z autorem była powieść "Melanże z żyletką" przeczytaną ponad 4 lata temu, którą mam z autografem, podobnie jak inną powieść "Xenna Moja miłość" po spotkaniu z nim na Targach Książki w Krakowie w 2014 roku.
 
 Wracając do "Bomby w windzie" to książka nie należy do najłatwiejszych, ale zdecydowanie warto przeczytać tę licząca 130 stron powieść. Książka zaczyna się od tego, że bohater (z początku nie znamy nawet jego imienia i nazwiska) budzi się w szybie windy, która uległa awarii wskutek domniemanego ataku terrorystycznego w Londynie i wybuchu bomby.
 
 W sytuacji zagrożenia i braku nadchodzącego ratunku Richard Burton zaczyna wspominać swoje dawne spotkania ze "śmiercią". Dzięki temu poznajemy kim był Richard przed wypadkiem, co robił i jakim był człowiekiem. Z kim się spotykał i jakie były jego relacje z kobietami a także z rodziną i przyjaciółmi w tym z... Łukaszem Gołębiewskim.
 
  Wszystkie swoje przemyślenia Richard spisuje w ciemnościach, a notatki po pewnym czasie trafiają do autora "Bomby w windzie", który ostatecznie próbuje znaleźć odpowiedź co stało się z Richardem. Czy znajdzie odpowiedź dowiecie się po lekturze tejże powieści.
 
  Jak już wspomniałem wcześniej nie jest ona najłatwiejsza, ale warto ją przeczytać, gdyż jest to historia o życiu a nie o śmierci, o poszukiwaniu i znajdywaniu, chociaż nie zawsze tego, czego tak naprawdę szukaliśmy.
 
Ocena: 6/10

Głosy wszędzie

Chór sierot - Sophie Hannah

  Razem z żoną wiele książek kupiliśmy na licznych standach w sklepach typu Tesco, MediaMarkt czy Biedronka. Właśnie jedną z takich książek jest Chór sierot, który trafił do nas w lipcu 2017 roku. Nie znaliśmy wcześniej tej autorki ani tego tytułu, jednak przyciągnął nas opis.
 
  Jak się okazało później Sophie Hannah jest bardzo poczytną autorką w Wielkiej Brytanii. Napisała kilkanaście książek oraz została wybrana przez spadkobierców Agathy Christie, by napisać kolejne powieści z Herkulesem Poirotem w roli głównej.
 
  Jednak "Chór sierot" to zupełnie inna historia. Opis książki wskazywał na thriller podchodzący pod horror. Książka opowiada o Louis Beeston oraz jej mężu i synu, którzy mieszkają w Cambridge. Syn Louise trafia do prestiżowego chóru w Cambridge i trafia do Internatu szkoły, zostawiając rodziców samych w domu. Wówczas zaczynają się kłopoty Louise z bardzo głośnym sąsiadem, który co weekend urządza w swoim domu imprezę, nie dając kobiecie spać. Po pewnym czasie kobieta jest pewna, że sąsiad w perfidny sposób hałasuje muzyką chóralną, aby jeszcze bardziej uprzykrzyć jej życie. Któż z nas nie miał takiej sytuacji w swoim życiu.
 
  Wówczas bohaterka wynosi się z Cambridge, jednak nie uwalnia się od słyszanej muzyki chóralnej. Kobieta myśli, że sąsiad podążył za nią, aby nadal ją nękać i zewsząd spodziewa się ataku, nawet stamtąd skąd on nie może nadejść. W pewnym momencie poznajemy prawdę, ale ja Wam nie powiem jaka ona jest.
 
  Książkę początkowo czyta się bardzo źle, jednak z dalszym rozwojem akcji wciąga coraz bardziej i rzeczywiście zaczyna przerażać. Zawartość "Chóru sierot" pokazuje, że Sophie Hannah jest dobrą pisarką, która została wieloma nagrodami m.in. nagrodą Daphne du Maurier czy National Book Award.
 
  Oczywiście poniższą książkę chciałbym Wam polecić. Ja sam kiedyś sięgnę po inne książki autorstwa Sophie Hannah.
 
Ocena: 8/10

https://ksiazkidanielaenglota.blogspot.com/2018/06/gosy-wszedzie.html

Książkowy Wielki Szu

Wielki Szu - Jan Purzycki

Wieki Szu to klasyk polskiego kina. Ten film z 1982 roku (mój rówieśnik), zdobywca Złotej Kaczki w 1984, zna chyba każdy. Scenariusz do tego filmu napisał pan Jan Purzycki, który również jest autorem książki o tym samym tytule.

Od dawien dawna chciałem tę książkę przeczytać. Naprzeciw moim pragnieniom wyszło wydawnictwo Videograf, które w 2012 wznowił tytuł z okładką filmową. Mi udało się ją znaleźć na taniej książce i nie żałuję tego zakupu.

Pewnie jak wielu oglądających, nie miałem możliwości przeczytać książki wcześniej niż obejrzałem ten świetny film, więc książka nie mogła mnie niczym zaskoczyć. W sumie nie wiem, co było wcześniej czy książka czy film (ale według mnie jest to zaadaptowany scenariusz).

Jednak mimo tego, że wie się, co się w książce stanie to lektura jest niezwykle wciągająca. Chociaż obejrzenie filmu wpływa negatywnie na odbiór tej książki. Nie jest ona zła, ale przecież już tych bohaterów znamy: Szu, Jurka, Mikuna, Denela czy Jolę. Mamy przed oczami także aktorów, którzy zagrali te postacie czyli pana Jana Nowickiego, Andrzeja Pieczyńskiego, Dorotę Pomykałę, Karola Strasburgera czy pana Leona Niemczyka.

Książka jest oczywiście warta polecenia tym bardziej, że można ją znaleźć do kupienia w Internecie za niewielkie pieniądze.

Ocena: 8/10

https://ksiazkidanielaenglota.blogspot.com/2018/03/ksiazkowy-wielki-szu.html