Demon i panna Prym

Demon i panna Prym - Paulo Coelho Przeczytałem już kilka książek Paulo Coelho i przy wielu z nich byłem ucieszony tym, co przeczytałem, ale nie tym razem... Póki co jest to najsłabsza książka tego autora... Główną bohaterką jest Chantal Prym, ostatnia z młodych osób, która pozostała w małej miejscowości Viscos, gdzie się wychowała i gdzie przeżyła całe swoje życie... Lecz coraz bardziej nawiedzają ją myśli, że pora się stąd wyrwać, że tutaj nie ma przyszłości Viscos to mała osada, w której żyje niecałe 300 osób... Wydaje się to być bardzo spokojne miejsce, zapomniane przez Boga... Nic bardziej mylnego... To właśnie w to miejsce udaje się Demon, pod postacią nieznajomego, który nazywa siebie Carlosem... Ów Carlos wodzi na pokuszenie mieszkańców Viscos ogromnym bogactwem, by dowiedzieć się czy ludzie są z gruntu źli i gotowi do największych zbrodni dla celów całkiem ulotnych... Na gruncie Viscos trwa walka pomiędzy Dobrem i Złem, ale jest ona jakaś taka rozmyta... Czytając tą książkę, w końcu zgubiłem się kto jest Zły, a kto dobry... Dialogi się tak rozmywają, że nie wiadomo, co kto powiedział... Z ust złego płyną dobre słowa, a z ust dobrej złe słowa... Wszystko jest zbyt pogmatwane i utrudnia zrozumienie przekazu... Możliwe, że nie chciałem go zrozumieć... Jednak zakończenie mnie bardzo rozczarowało... Już nijak nie pasowało do całości... Po raz pierwszy mogę się zgodzić z niektórymi czytelnikami, że mam do czynienia z pseudofilozoficznym bełkotem i niskolotnym moralizatorstwem... Jednak jeśli chcesz przekonać się o czym jest Demon i panna Prym, zapraszam do lektury... Może do Ciebie bardziej trafi niż do mnie... Ocena: 3/10 Recenzja opublikowana także na moim blogu: http://danwaybooks.blogspot.com/2012/06/odwieczna-walka-dobra-i-za.html